EN PL

Archeologia pól bitewnych

Wystawa „Archeologia pól bitewnych”, to efekt wielu lat poszukiwań prowadzonych przez członków Stowarzyszenia Poszukiwawczo-Historycznego w DENAR w Elblągu. To także jeden przykładów współpracy elbląskiego Muzeum i Stowarzyszenia DENAR.

Na wystawie zaprezentowano głównie eksponaty z ostatnich dwóch wojen światowych, broń, wyposażenie żołnierskie. Ponadto pokazano znaleziska z bitwy Pod Spędami, z czasów wojen napoleońskich. Na tle tych znalezisk wyróżniają się fragmenty (na resztę nie było miejsca) samolotu Heinkel He111, którego szczątki wydobyto w Gierzwałdzie nieopodal Grunwaldu.

Archeologia pól bitewnych to pojęcie, które znane jest już od drugiej połowy XIX wieku. Jednakże na dużą skalę, ta gałąź archeologii rozwinęła się w ostatnich  kilkudziesięciu latach. Wraz z rozpowszechnieniem wykrywaczy metali poszukiwania na polach, zarówno wielkich bitew jak i małych potyczek, stale się rozwijają.

Takie poszukiwania są bardzo ważne, gdyż nawet słynne bitwy, te dawne jak i te bardziej współczesne, często „nikną z powierzchni ziemi”. Przykładem takich miejsc mogą być miejsce bitwy polsko-krzyżackiej Pod Grunwaldem czy Reduta 54 czyli znana z wiersza A. Mickiewicza „Reduta Ordona”. O tę ostatnią, o zachowanie jej śladów, odbyła się zresztą w ostatnich latach niezwykła batalia.

Badanie pól bitewnych to bardzo żmudny i długotrwały proces. Najczęściej poprzedzany jest kwerendą źródeł historycznych, kartograficznych, epistologicznych czy pamiętnikarskich. Długotrwałe są również prace poszukiwawcze (w dalszym etapie wykopaliskowe), wielokrotnie dotyczą bardzo rozległego obszaru (np. pola grunwaldzkie). Samo odkrycie przedmiotów związanych z bitwą, to dopiero początek całego procesu poznawczego. Po tym następuje żmudny proces identyfikacji, konserwacji i opracowywania pozyskanych źródeł. Tego typu kompleksowo prowadzone działania prowadza często do spektakularnych odkryć i ustaleń. Dobrym przykładem są tu amerykańskie badania bitwy pod Little Big Horn, gdzie dzięki analizie indywidualnych śladów na pociskach udało się prześledzić ruchy pojedynczych żołnierzy gen. Custera.

Skip to content